Dla wielu uczniów egzamin ósmoklasisty z języka angielskiego wydaje się czymś „łatwiejszym” niż matematyka czy polski. Ale kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że wcale nie jest tak prosto. Trzeba znać słownictwo z różnych tematów, ogarniać gramatykę, pisać krótkie wypowiedzi i radzić sobie ze słuchaniem, które potrafi być naprawdę podchwytliwe. To właśnie wtedy pojawia się stres: „A co jeśli nie zrozumiem nagrania?” albo „Jak mam zacząć e-maila, żeby dostać punkty?”. Dobra wiadomość jest taka, że egzamin wcale nie musi być powodem do nerwów – jeśli uczysz się mądrze, może być po prostu kolejnym krokiem, który przechodzisz bez problemu.
Dlaczego angielski potrafi stresować?
W angielskim egzaminacyjnym najbardziej mylące jest to, że nie wystarczy „coś wiedzieć”. Trzeba umieć zastosować wiedzę w praktyce. Inaczej wygląda nauka słówek na kartkówkę, a inaczej zadanie, w którym musisz napisać wiadomość do kolegi albo odpowiedzieć na konkretne pytanie w listeningu. Do tego dochodzi presja czasu – 90 minut na cały arkusz sprawia, że nawet łatwe zadania wydają się trudniejsze, gdy zegar tyka.

Jak uczyć się sprytniej, a nie więcej?
Długie siedzenie nad książką wcale nie gwarantuje lepszych efektów. O wiele skuteczniejsze jest uczenie się krótkimi partiami, ale regularnie. 20 minut powtórki dziennie daje lepsze wyniki niż trzy godziny raz w tygodniu. Dobrze działa też łączenie różnych form nauki:
- oglądanie krótkich filmików po angielsku i sprawdzanie, ile rozumiesz,
- robienie quizów online i powtarzanie słówek w aplikacjach,
- pisanie krótkich notatek albo wiadomości – nawet do samego siebie,
- słuchanie podcastów lub piosenek i tłumaczenie wybranych fragmentów.
Takie podejście sprawia, że język staje się czymś naturalnym, a nie tylko „kolejnym przedmiotem do zaliczenia”.
Kurs wideo do egzaminu E8 z angielskiego – dlaczego pomaga?
Choć samodzielna nauka jest ważna, wielu uczniów szybko przekonuje się, że łatwo pogubić się w materiałach. Jedno źródło mówi co innego, drugie skupia się tylko na gramatyce, a trzecie ma same listy słówek. Właśnie dlatego coraz więcej osób wybiera kurs angielskiego w formie wideo (np. od Maturalnych - kursye8.pl). To rozwiązanie, w którym wszystkie najważniejsze elementy – słuchanie, czytanie, pisanie i gramatyka – są połączone w jeden spójny system. Dzięki temu zamiast tracić czas na szukanie materiałów, po prostu uczysz się tego, co naprawdę przyda się na egzaminie.

Angielski może być przyjemny
Egzamin E8 z angielskiego nie musi kojarzyć się z nudą i stresem. Jeśli podejdziesz do niego z głową, potraktujesz naukę jako codzienną część swojego życia i będziesz korzystać z dobrze ułożonych materiałów, szybko zobaczysz efekty. Regularne ćwiczenia dają pewność, a to właśnie ona sprawia, że w dniu egzaminu czujesz spokój zamiast paniki. A wtedy zamiast „Co jeśli się pomylę?”, pojawia się inne pytanie: „Ile punktów uda mi się zgarnąć?”.